Podobno, jak kobieta nie ma symetrycznej twarzy to jest brzydka. Standardy piękna swoją drogą, życie dziewczyny swoją. Miranda Kerr wprowadza większość kobiet w dołek eksponując swoje do nieba proste i zgrabne nogi. Natalie Portman .... boże no, jak można stworzyć kobietę, która jest inteligentna i piękna. Młodsi wpatrzeni w Emmę Watson... każdy znajduje w dżungli sław kogoś pięknego. Tylko czy znajdzie się ktoś brzydki w tym targowisku próżności ?
Brzydka jest dla mnie Tilda. Nie trawię jej, choć dla jednych jest pięknym przykładem urody androgenicznej. Brzydka jest dla mnie i tyle. Nicki Mijaż czy jak jej tam , wielki botoksowy klocek udający, że jest artystą. Madonna na starość stała się brzydka, żylasta i popękana - młodości nie przywrócisz latając babo w body po scenie.Nogi Alexy Chung, za chude . Z polskiego podwórka ? Grycanka , nie wiem która ... duży wybór na prawdę DUŻY.

To nie tak było krecie. Robili testy i wyszło, że ludzie (nie tylko kobiety) o bardziej symetrycznej twarzy (nie da się mieć całkiem symetrycznej) są postrzegani jako bardziej atrakcyjni niż, Ci z mniej symetryczną twarzą. Co z resztą jest dosyć logiczne, jak dla mnie. Po za tym pięknym przykładem androgYnicznej urody to może być Andrej Pejic a nie na litość boską Tilda.
OdpowiedzUsuńPo za tym znajdź sobie inny problem życiowy niż analiza każdej części ciała celebrytów :D