sobota, 7 lipca 2012

Joshua Jackson

Jak miałam lat 12, albo nawet i 11 w telewizji leciał serial ' Jezioro Marzeń' . Podobno był to serial o młodzieży, dorastaniu, podejmowaniu nowych wyzwań życiowych, tolerancji, marzeniach.... dla mnie to był pretekst do patrzenia na Joshue Jacksona. W pewien sposób narodził się nowy archetyp ' idealnego chłopaka' każdej dziewczyny. Wygadany, przystojny, dowcipny, jak trzeba było był i bad boyem . Miał to coś, był uroczy do granic nieskończoności. Prześledziłam całą serie tego serialu, by w ostatnim odcinku kibicować  z siostrą, mamą i koleżanką właśnie jemu i Katie Holmes. 




Potem, jakby o nim ucichło, a może ja skupiłam się na innych serialach i aktorach, ale właśnie na pytanie czy oglądałaś w dzieciństwie jezioro marzeń wiele, jak nie przeważająca liczba napotkanych przeze mnie dziewczyn odpowiadała z miejsca : 'o boże Joshua Jackson ....! '

Wczoraj podjęłam próbę obejrzenia w końcu Fringe. Gdzie można śledzić losy nowej postaci kreowanej przez tego aktora. Za serial odpowiedzialny jest pan, który wcześniej stworzył LOST, Agentkę o 100 twarzach czy jakże sentymentalną Felicity. No nie powiem akcja pierwsza klasa, skoncentrowany na silnej bohaterce, zdarzenia rodem z archiwum X przeplatane z numerami magazynu Fokus. Jest tego na prawdę dużo, ale i tak wszystko wydaje się szare przy nim . Nie wiem, co ma takiego w sobie, ale Joshua wybija się po raz kolejny na pierwszy plan. Ma facet charyzmę. A co do umiejętności aktorskich, nie wiem ... nie potrafię ocenić... podobnie nie wiem, jak ma na nazwisko aktora który gra Damona Salvatore, wiem , że ma na imię Ian, a dalej czy to ważne ? :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz